Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
eromero69
Kamila przeciągnęła się lubieżnie w łóżku. Nie miała ochoty wstawać, ale wiedziała, że tak dłużej nie może być. Późno jak cholera, ale też późno położyła się wczoraj spać. Zresztą budziła się wcześniej kilka razy, tyle, że nie miała siły zejść z łóżka. Zebrała się w końcu w sobie, nie mogła przecież leżeć do wieczora.
Pochodziła trochę w kółko po pokoju. Czuła lekki ból głowy, nie chciało się jej niczego. Ani wychodzić na zewnątrz, ani włączać telewizora, ani jeść, ani wejść pod prysznic. No, to ostatnie by się przydało, ale uznała, że zrobi to później. Na chwilę usiadła w fotelu i przeanalizowała dotychczasowy bilans wycieczki oglądając filmy porno. Paradowanie z nagim biustem przed jednym ze swych uczniów – fakt, że w nie najlepszym oświetleniu, ale jednak. Paradowanie w samych majtkach przed społecznością dwóch klas – fakt, że tyłem i bez pokazywania piersi, ale jednak. Ładny dorobek, nie ma co. Wzdrygnęła się i uznała, że musi przestać o tym myśleć. Zebrała się w sobie, wyszła na korytarz i zapukała do drzwi koleżanki.
U niej spędziła jakieś trzy godziny rozmawiając i nasłuchując, czy jej mąż nie kręci się gdzieś po holu. Nie miała specjalnej ochoty na prowadzenie jakichś wielkich dyskusji z Beatą i jej mężem, ale to było lepsze, niż siedzenie w pokoju i gapienie się w zegarek. Pragnęła obecności męża a on jak na złość gdzieś zniknął i się nie pojawiał. Był za to mąż Beaty, które dość bezczelnie, nie kryjąc się z tym, gapił się na jej nogi okryte lekką spódniczką średniej długości. Znajdując się wybitnie we wczorajszym nastroju, Kamila nawet nie próbowała zasłaniać się jakoś przed jego natarczywym wzrokiem. W końcu, nie chcąc przeszkadzać sąsiadom, postanowiła wrócić do siebie.
Zbliżał się wieczór. Pomyślała, że to dobra pora na wskoczenie pod prysznic. Zrzuciła ciuchy w pokoju i nago wbiegła do łazienki. Zanim zamknęła się w kabinie rzuciła okiem za szybę. Dostrzegła zbliżające się ciemne chmury zwiastujące deszcz a może i burzę. No i dobrze, zmusi to w końcu Daniela, by wrócił i zajął się nią. Z tą myślą odkręciła kurek. Strumień wody spływający po jej nagim ciele działał na nią relaksująco i poprawiał nastrój, więc wizyta pod prysznicem trwała dłużej niż zazwyczaj. Gdy wreszcie zakręciła wodę, usłyszała silny odgłos deszczu uderzającego o szybę, parapet. Nie czekając sekundy, okryła się niedbale ręcznikiem i otworzyła drzwi chcąc wyjść po ubranie.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl